Spis treści
Dostępne dziś na rynku technologie szkła mogą przyprawić o zawrót głowy. Coraz trudniej wskazać coś, czego współczesne szklane rozwiązania nie potrafią. Szkło strukturalne bywa już nie tylko powłoką, lecz także konstrukcją – przykładem jest słynny kubik Apple Store przy Piątej Alei w Nowym Jorku(proj. Foster + Partners), będący szczytowym osiągnięciem w eliminacji zbędnych elementów. Architekci zbudowali cały pawilon wejściowy do podziemnego sklepu wyłącznie z tego materiału.
Szklane fasady coraz częściej integruje się również z fotowoltaiką, dzięki czemu ściany przeobrażają się w farmy słoneczne. Dobrym przykładem jest Copenhagen International School (proj. C.F. Møller), ukończona w 2017 r. na kopenhaskim nabrzeżu, której elewacje przypominają stos kolorowych kontenerów. W rzeczywistości tworzą je kwadratowe, różnobarwne panele PV, dostarczające ponad połowę rocznego zapotrzebowania szkoły na energię. Inteligentne szkło – np. fotochromatyczne – chroni przed nadmiernymi zyskami słonecznymi i przegrzewaniem, a podwójne skóry dodatkowo poprawiają efektywność energetyczną transparentnych fasad. Hybrydowe rozwiązania drewno-szkło pokazują natomiast, jak szerokie możliwości daje łączenie materiałów.
i
Szklane fale w Paryżu
Jedna z najbardziej spektakularnych szklanych fasad ostatnich lat powstała w Paryżu, przy Rue de Rivoli, nieopodal Luwru. W jej falującej powierzchni odbijają się luksusowe hotele i stare kamienice 1. dzielnicy. To nowe skrzydło La Samaritaine – ikonicznego domu towarowego, który w 2021 r. otwarto po 15 latach prac renowacyjnych i gruntownej przebudowy.
Historyczny kompleks składał się pierwotnie z dwóch skrzydeł: secesyjnego z 1910 r. autorstwa Frantza Jourdaina, oraz dobudowanego w 1928 r. budynku w stylu art déco, projektu Henri Sauvage’a. Pod koniec XX w. obiekt był już w złym stanie technicznym, a w 2005 r. zamknięto go z powodu niespełniania norm przeciwpożarowych. Gmach przejął koncern LVMH, który postanowił przywrócić mu dawną świetność i równocześnie rozbudować. W projekt zaangażowano aż 280 firm, a efekt prac okazał się spektakularny.
Historyczna część La Samaritaine odzyskała blask: odrestaurowano secesyjne malowidła ścienne, detale stalowej konstrukcji, a także szklany dach przykrywający główne atrium o wymiarach 37 x 20 m. Zastosowano w nim tafle inteligentnego szkła fotochromatycznego, które przyciemnia się pod wpływem światła, chroniąc wnętrza przed przegrzaniem.
Nowe skrzydło od strony Rue de Rivoli zaprojektowała renomowana japońska pracownia SANAA – laureaci Nagrody Pritzkera z 2010 r., mający duże doświadczenie w tworzeniu obiektów dla domów mody (m.in. kultowy butik Christiana Diora w Tokio). To właśnie dobudowana część La Samaritaine otrzymała niezwykłe, falujące fasady. Architekci, wspierani przez lokalne biuro SRA Architectes, postanowili nie rywalizować z bogato zdobionymi elewacjami secesyjnymi, pełnymi żeliwnych detali i emaliowanych paneli z motywami roślinnymi. Zamiast tego wybrali minimalistyczny „szklany całun”, który oplótł nowe skrzydło. Nie jest to jednak zwykła, płaska fasada z katalogu – dzięki technologii podwójnej skóry nadano jej lekkość i miękkość. Zewnętrzną warstwę tworzą eteryczne, falujące panele szklane o niemal niewidocznej konstrukcji wsporczej. Ich rytm nawiązuje do smukłych okien paryskich kamienic, a rozedrgana powierzchnia odbija sąsiednie budynki, sprawiając, że obiekt zdaje się znikać w otoczeniu. Falująca fasada przywodzi też na myśl tkaninę – skojarzenie, które współgra z charakterem domu towarowego, oferującego ubrania luksusowych marek.
Misternie wykonana fasada składa się z 343 paneli szklanych, wyprodukowanych przez włoską firmę Frener & Reifer. Każdy z elementów ma maksymalne wymiary 2,7 x 3,5 m i waży od 600 do 1250 kg. Panele mocowane są punktowo za pomocą czterech wsporników ze stali nierdzewnej. Za nimi znajduje się właściwa fasada – potrójna szyba, w tym dwukierunkowe szkło E30, spełniające rygorystyczne wymagania przeciwpożarowe. Frontową warstwę tworzylaminowane szkło bezpieczne z białym, stopniowanym sitodrukiem punktowym. Zastosowana technologia double skin oraz wysokiej jakości materiały poprawiają efektywność energetyczną obiektu.Pracowni SANAA udało się w sercu historycznego Paryża stworzyć wyrazistą, nowoczesną architekturę, która respektuje dziedzictwo La Samaritaine i subtelnie wpisuje się w zabytkową tkankę miasta.
i
Transparentna wieża koncernu mediowego
Transparentność to dziś pożądana cecha – szczególnie w świecie mediów. Nic więc dziwnego, że właśnie ten materiał stał się kluczowym elementem w projekcie nowej siedziby DPG Media, belgijskiej grupy mediowej działającej w krajach Beneluksu. Powstała ona w wyniku fuzji kilku firm, a nowa główna siedziba w centrum Antwerpii, tuż obok Dworca Centralnego, miała symbolizować nie tylko siłę połączonego koncernu, lecz także wartości, takie jak otwartość i zrównoważony rozwój. Stąd projekt biura Binst Architects wykorzystujący obfite przeszklenia oraz szereg rozwiązań proekologicznych.Stosunkowo niewielką działkę zabudowano niemal w całości. Na kubicznym, trzykondygnacyjnym podium wznosi się wieża biurowa o miękko zaokrąglonych narożnikach. Każda jej część otrzymała inne rozwiązania fasadowe i typ szklenia, tak aby optymalnie odpowiadały pełnionym funkcjom.
Parter o podwyższonej wysokości i z antresolą miał maksymalnie otwierać się na otoczenie – ulice i deptaki, by miasto dosłownie „wchodziło” do środka. Architekci zastosowali tu szkło o niskiej zawartości żelaza, co ogranicza refleksy i sprawia, że przestrzeń wewnętrzna stapia się z zewnętrzną, zachęcając przechodniów do zajrzenia do środka. W tej strefie znalazły się funkcje ogólnodostępne, m.in. restauracja i kawiarnia. Użyto szyb Guardian SunGuard® SuperNeutral (SN) 75 Ultra, które charakteryzują się niskim współczynnikiem przepuszczalności energii słonecznej (g = 40%), chroniąc wnętrza przed nadmiernym nagrzewaniem.
Ponad transparentnym parterem umieszczono serce obiektu – główne studio informacyjne wraz z redakcjami. Ich elewację wyróżniono matowym szkleniem z białym sitodrukiem, które nie tylko nadaje charakter, ale i chroni przed nadmiarem słońca – szczególnie niepożądanym w studiach nagraniowych. W podwójnych szybach zastosowano od wewnątrz warstwę niskoemisyjnego szkła Guardian ClimaGuard 1.0+, które zapewnia bardzo dobrą izolacyjność termiczną (U = 1,0 W/(m²K)).
Z tego podium wyrasta siedem pięter biurowych o miękkich, organicznych kształtach. Wstęgowe okna oplatają kolejne kondygnacje. Szklenia cofnięto głęboko w głąb bryły, by ograniczyć bezpośrednie nasłonecznienie. Wykorzystano tu, podobnie jak na parterze, szkło o wysokiej przejrzystości, a zaokrąglone narożniki wykonano z wariantu SN 75 Ultra HT, przystosowanego do gięcia termicznego, co pozwoliło zachować spójność z płaskimi taflami.Całość dopełniają tarasy i ogrody dachowe rozmieszczone na trzech poziomach, w tym na sporej części najwyższej kondygnacji. Zewnętrzne przeszklenia osłaniają taras na dachu przed wiatrem, a jednocześnie otwierają widok na panoramę Antwerpii. Przemyślane rozwiązania szklanych fasad nie tylko budują tożsamość siedziby DPG Media, lecz także poprawiają komfort energetyczny budynku, minimalizując straty ciepła i ryzyko przegrzewania wnętrz.
i
Lustrzana waza na skarby sztuki
W 2021 r. otwarto w Rotterdamie niezwykły Depot Museum Boijmans Van Beuningen – nową ikonę szklanej architektury.To pierwszy na świecie magazyn muzealny, który w całości w całości udostępniono zwiedzającym. Budynek, dzieło słynnej holenderskiej pracowni MVRDV, ustanawia nową typologię otwartego magazynu, która szybko zyskuje popularność – tylko w tym roku w Londynie otwarto podobną placówkę, V&A East Storehouse. Depot miał rozwiązać palący problem Museum Boijmans Van Beuningen, które mogło prezentować jedynie ułamek swojej kolekcji – około 8% z ponad 154 000 obiektów. Jak zaprezentować na co dzień niedostępne dzieła w przestrzeni magazynu, który musi spełniać rygorystyczne wymogi klimatyczne? Zamiast bezokiennego molocha w Museumpark, w centrum Rotterdamu, projektanci zaproponowali budynek o formie wazy wysokiej na 39,5 m. Obła bryła niweluje faktyczną skalę obiektu, a zwężona podstawa (40 m średnicy u dołu wobec 60 m przy attyce) pozwoliła zająć mniej terenu parku. Straty zrekompensowano ogrodem na dachu, gdzie zasadzono dorodne brzozy – to właściwie zagajnik zawieszony nad miastem.
Najbardziej spektakularnym rozwiązaniem jest jednak lustrzana fasada. Dzięki niej betonowa, niemal bezokienna bryła zdaje się rozpływać w otoczeniu, a sama fasada stała się jednym z ulubionych miejsc do robienia selfie. Szklana powłoka o powierzchni 6609 m² składa się z 1664 paneli. Wyzwaniem technologicznym było to, że każdy z nich jest sferyczny – wygięty w dwóch kierunkach.Architektom zależało też na idealnym, naturalnym odbiciu, bez cienia barwy. Po długich poszukiwaniach zastosowano panele z dwóch warstw szkła i wielu warstw folii odblaskowych, wygiętych razem w procesie produkcji.
Panele ułożone są w 26 rzędach po 64 elementy. Każdy rząd ma inną geometrię i krzywiznę, dostosowaną do misowatego kształtu budynku. Dzięki projektowaniu parametrycznemu i precyzyjnej realizacji linie pionowe i poziome pomiędzy panelami zbiegają się na fasadzie idealnie co do milimetra. Proces powlekania, gięcia i laminowania szkła wymagał produkcji w Chinach. Część fasady pokryto dodatkowo matową folią, aby ograniczyć odbicia światła słonecznego w kierunku pobliskiego centrum medycznego.Za lustrzaną powłoką kryje się przepastne wnętrze z dużym atrium. Przeszklone schody i windy prowadzą zwiedzających stopniowo ku górze, mijając po drodze gabloty z dziełami sztuki, podzielonymi nie według epok, lecz według wymogów klimatycznych przechowywanych zbiorów. W Depot można obserwować także prace konserwatorskie i restauratorskie, pakowanie oraz transport obiektów. W kilkunastu specjalnych witrynach stale zmieniają się wybrane eksponaty. Trasa zwiedzania kończy się na tarasie dachowym, z którego roztacza się widok na centrum Rotterdamu. Depot Boijmans Van Beuningen przesuwa granice nie tylko w świecie muzealnym – otwierając przed publicznością niedostępne dotąd kulisy – lecz także w dziedzinietechnologii szkła.
i
Szklane zygzaki chroniące przed słońcem
Forest Center Debrecen (proj. BORD Architectural Studio) to pierwszy na Węgrzech – zlokalizowany poza stolicą – budynek biurowy, który uzyskał certyfikat LEED Gold. Doceniono liczne zastosowane w nim energooszczędnego rozwiązania. To zarazem pierwszy nowoczesny biurowiec klasy A w nowym centrum biznesowym Debreczyna – drugiego co do wielkości miasta kraju. Obiekt składa się z trzech równoległych skrzydeł o wysokości pięciu, czterech i trzech pięter, połączonych prostopadłym łącznikiem. Zabieg stopniowego obniżania bryły wynikał z chęci zmniejszenia skali zabudowy od strony pobliskiego osiedla mieszkaniowego. Kluczową rolę odgrywa tu szklenie o starannie zaprojektowanej geometrii, mające chronić wnętrza przed nadmiernym nagrzewaniem i bezpośrednim działaniem słońca.
Inspiracją dla architektów były układy scalone komputerów, z których zaczerpnięto motyw zygzakowatych linii. Powtarzają się one w wielu elementach biurowca, a nawet w logo inwestycji. Ściany szczytowe trzech skrzydeł zwrócone są ku południu, a więc w stronę największej ekspozycji słonecznej. Zamiast typowej ściany kurtynowej zastosowano tu podwójną fasadę: wewnętrzną, żelbetową ścianę usztywniającą z otworami w kształcie litery V oraz zewnętrzną, szklaną przegrodę na stalowej konstrukcji z motywem multiplikowanych „V”, układających się w zygzaki. Wykorzystano naprzemiennie tafle transparentne i matowe, aby dodatkowo ograniczyć bezpośrednie nasłonecznienie.
Z kolei dłuższe elewacje skrzydeł, wychodzące na wschód i zachód, osłonięto poprzez nietypowe zdekonstruowanie szklanej fasady. Pasma okien na poszczególnych piętrach są mocno odchylone od pionu, co sprawia, że dolna część przeszklenia cofnięta jest w głąb traktu, tworząc szerokie parapety. Dzięki temu przy wysokim położeniu słońca promienie nie padają bezpośrednio na szklenie, a przy niższym – ochronę zapewniają nieregularnie rozmieszczone, matowe tafle umieszczone przed elewacją.
Pochylone okna na wschodniej i zachodniej stronie budynku skutecznie ograniczają przegrzewanie, a jednocześnie wpuszczają do wnętrz obfite, naturalne światło. Ich kąt odchylenia subtelnie nawiązuje do motywu liter V zastosowanego na ścianach szczytowych. Proste, lecz pomysłowe rozwiązania fasad Forest Center Debrecen nie zwiększyły znacząco kosztów realizacji, a jednocześnie przyczyniają się do wyraźnego zmniejszenia zapotrzebowania na energię do chłodzenia. Nadają też budynkowi rozpoznawalny i unikatowy charakter.
i
Podwójna skóra w drewnianym wieżowcu
Ukończone w 2021 r. Centrum Kultury Sara w Skellefteå – mieście położonym tuż za kołem podbiegunowym w szwedzkiej Laponii – uchodzi za jeden z najwyższych drewnianych budynków na świecie. Kompleks obejmuje wieżę hotelową o wysokości 75 m i 20 kondygnacjach. Projekt pracowni White Arkitekter stanowi wzorcowy przykład zrównoważonego budownictwa oraz swoistą bibliotekę współczesnych rozwiązań konstrukcyjnych z drewna. Zastosowano tu bowiem różne jego technologie, całkowicie eliminując beton z konstrukcji nośnych. Drewno uzupełniają wyrafinowane systemy szklanych fasad.
Część kulturalna mieści się w kilkukondygnacyjnym podium, uformowanym z kubicznych brył wpisujących się w skalę niskiej zabudowy miasta. Wieżę usytuowano od strony placu. W podium wykorzystano prefabrykowane kolumny i belki z drewna klejonego warstwowo (Glued Laminated Timber – GLT) oraz rdzenie i ściany nośne z drewna klejonego krzyżowo (Cross Laminated Timber – CLT). Bogaty program obiektu obejmuje m.in. galerię sztuki, muzeum, bibliotekę miejską oraz teatr z kilkoma salami na łącznie 1200 miejsc. Wszystkie funkcje spaja otwarte foyer, rozciągające się przez dwa poziomy przyziemia (wynikające z nachylenia terenu), połączone szerokimi, amfiteatralnymi schodami. Transparentne fasady i wejścia ze wszystkich stron otwierają budynek na miasto i użytkowników. Zastosowano potrójne przeszklenia oraz pionowe, drewniane żaluzje z lameli klejonych, które nadają elewacjom charakterystyczny rytm i chronią wnętrza przed nisko położonym słońcem.
Z kolei górująca nad zespołem wieża mieści Hotel Wood, którego ostatnią kondygnację zajmuje strefa spa. Pokoje hotelowe wykonano jako w pełni prefabrykowane moduły 3D w technologii CLT – z kompletnymi łazienkami, instalacjami, wykończeniem i elewacją. Moduły miały formę samonośnych, drewnianych kontenerów, które montowano pomiędzy rdzeniami wind umieszczonymi przy ścianach szczytowych. Także te rdzenie wykonano z CLT.Całą wieżę opakowano dodatkową warstwą szkła laminowanego, tworząc tzw. podwójną skórę. W połączeniu z automatycznie opuszczanymi roletami umożliwia ona dostosowanie budynku do ekstremalnych, sezonowych zmian natężenia światła słonecznego. Jak podkreślają architekci z pracowni White Arkitekter, dzięki tak szerokiemu wykorzystaniu drewna Centrum Kultury Sara osiąga ujemny bilans węglowy. To również przykład udanego połączenia tradycyjnego budownictwa drewnianego, charakterystycznego dla Laponii, z nowymi technologiami i nowoczesnym szkleniem.
Źródło: Szkło – bohater tła. Jak współczesne fasady łączą formę z technologią